Kraków zdobyty!

Udał się rewanż siatkarzom Polski Cukru Avii Świdnik wobec AZS AGH Kraków. Świdniczanie wygrali na wyjeździe 3:2.

 

 

 

– Spodziewaliśmy się, że nie będzie łatwo. Wiedzieliśmy, że w Krakowie gra się ciężko, bo u siebie potrafią wygrywać nawet z górą tabeli. Byliśmy gotowi na walkę. Wydawać, by się mogło, że Kraków gra głównie na dwie osoby, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Do tego mała, specyficzna halka. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, bo ciągle bijemy się o ósemkę. Kraków mógł się do nas zbliżyć na punkt. Zagraliśmy bardzo konsekwentnie. Wiedzieliśmy, że musimy odrzucić rywali od siatki i to przyniosło efekt w kluczowych momentach. Pierwszy set nie poszedł po naszej myśli, ale już drugi był grany pod nasze dyktando. Trzeci był wyrównany do czasu, gdy Kraków zdobył trzypunktową przewagę i dowiózł ją. W czwartym secie zrobiliśmy to, co gospodarze w trzecim. Tie break od początku ułożyliśmy sobie dobrą zagrywką i dwa, bardzo cenne punkty wróciły do Świdnika – podsumował trener Witold Chwastyniak.

 

 

W najbliższą sobotę żółto-niebiescy wyjadą do Wrocławia na spotkanie z Gwardią. Początek meczu o godzinie 17:00.

 

 

– Marzy nam się zwycięstwo na dużej hali. Wiemy, że będzie to bardzo trudny pojedynek. Chcemy przede wszystkim zrewanżować się za porażkę u siebie, gdzie Gwardia zagrała prawdopodobnie najlepszy mecz w tym sezonie. Jedziemy na Orbitę, gdzie wiem, że gra się ciężko, bo sam tam grałem i trenowałem. Gwardia gra tam tylko mecze. Trenuje głównie na zdecydowanie mniejszej sali, także często lepiej idzie jej na wyjeździe. Każdy ma takie same warunki, więc trzeba wyjść z podejściem, że można wygrać z każdym. Do tego potrzebna jest walka. Jak to będzie, to wierzę, że jesteśmy w stanie przywieźć z Wrocławia zwycięstwo – dodał trener Avii.

 

 

AZS AGH Kraków – Polski Cukier Avia Świdnik 2:3 (25:21, 20:25, 25:21, 22:25, 10:15)

MVP: Mateusz Recko

Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (32), Kosiba (16), Urbanowicz (15)

 

 

fot. Natalia Grabarczyk