Horror z happy endem!

Takie zwycięstwa smakują najlepiej! Avia Świdnik pokonała Siarkę Tarnobrzeg 2:1 po bramkach Bartłomieja Poleszaka i Kamila Oziemczuka w ostatnich sekundach meczu.

 

– Na pewno dobrze weszliśmy w ten mecz. Piłkarsko także wyglądaliśmy lepiej i przeważaliśmy. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, wiedzieliśmy, że drużyna z Tarnobrzega jest dobrze przygotowana fizycznie. Wielu zawodników powyżej 190 cm wzrostu. Dobrze trzymają się z tyłu, nie otwierają się. Z takimi drużynami gra się ciężko, przez to, że zespół się nie otwiera, mecze nie są tak widowiskowe jakbyśmy chcieli. Straciliśmy bramkę ze stałego fragmentu, wzrostowo byliśmy słabsi i ciężko mieć o to pretensje do chłopaków. Fizyczności nie przeskoczymy. W drugiej połowie mieliśmy problemy na samym początku, ale później przejęliśmy inicjatywę. Najważniejsze, że zakończyliśmy bramką Kamila, który dobrze się odnalazł w polu karnym i trzy punkty są nasze. Są to bardzo ważne punkty, bo chcemy zakończyć sezon na jak najlepszym miejscu w tabeli – podsumował trener, Łukasz Mierzejewski.

 

Najbliższy mecz żółto-niebiescy zagrają w środę o godzinie 16:00 w Sandomierzu. Kolejne spotkanie w Świdniku odbędzie się w sobotę 22 maja o godzinie 17:00. Wówczas do lotniczego miasta przyjedzie beniaminek z Wiązownicy.

 

Avia Świdnik – Siarka Tarnobrzeg 2:1 (1:1)

Bramki: Poleszak (7’), Oziemczuk (90’+3) – Bierzało (43’).

Avia: Sobieszczyk – Kuliga, Kursa, Górka, Maluga, Uliczny, Wójcik, Kompanicki, Darmochwał (46’ Cielebąk), Poleszak (74 Szpak), Białek (69’ Oziemczuk).

Siarka: Kowal – Bierzało, Józefiak, Duda, Kowalik (57’ Bury), Zmarzlik, Rogala (88’ Głowa), Skrzypek (65’ D’Apollonio), Janeczko, Bałdyga, Gajewski (65’ Szołtys).

Żółte kartki: Kuliga (Avia), Gajewski, Kowalik (Siarka).

Sędziował: Jakub Moskal (Kielce).