Grają i pomagają

Komplet punktów i stracone zaledwie dwa sety. Tak wygląda dorobek żółto – niebieskich po pięciu kolejkach sezonu zasadniczego. Podopieczni Witolda Chwastyniaka już chyba nikomu nie muszą udowadniać, że są faworytem do wygrania grupy szóstej drugiej ligi oraz jedną z ekip przymierzanych do awansu na zaplecze PlusLigi. Świdniczanie, w ostatniej kolejce, do zera pokonali KS Błękitnych Ropczyce. Nie było w tym niespodzianki, bo rywale zamykają ligową stawkę.

Kilka dni po tym pojedynku zawodnicy Avii pojechali do Siedlec, by rozegrać sparing z pierwszoligowym KPS. Obie strony umówiły się na pięć setów. Pierwsze trzy padły łupem przyjezdnych, kolejne dwa gospodarzy. W spotkaniu kontrolnym nie wystąpił Marcin Kurek. Przyjmujący, tydzień temu nabawił się kontuzji i czeka go przerwa w grze. Na szczęście, po badaniach okazało się, że uraz nie jest poważny i wychowanek Avii powinien niedługo dołączyć do swoich kolegów.

Sobotnie starcie z zespołem z Sędziszowa Małopolskiego jest ostatnim w tym roku, rozegranym w Świdniku. Jakub Guz i spółka pojadą jeszcze walczyć o punkty z MOSiR Jasło (30 listopada), Wisłokiem Strzyżów (7 grudnia) i Neobusem Niebylec (14 grudnia). U siebie, dopiero 11 stycznia podejmą Karpaty Krosno.

Przypominamy, że podczas spotkania będziemy zbierać słodycze, żywność trwałą oraz środki czystości, które trafią następnie do Placówki Opieki nad Dzieckiem i Rodziną „Nasz Dom” w Rybczewicach.