Na przekór historii

Już jutro, w stolicy województwa dojdzie do 76. derbów Avii Świdnik z Motorem Lublin. Żółto – niebiescy nie są faworytem starcia, ale tego typu pojedynki rządzą się swoimi prawami.

Obie ekipy, w miniony weekend zainaugurowały piłkarską wiosnę na boiskach III ligi, grupy 4. Po meczach w Świdniku i Lublinie lepsze nastroje panują w Kozim Grodzie. Motorowcy zainkasowali trzy punkty przeciwko Orlętom Radzyń Podlaski (3:0). Świdniczanie, jak pamiętamy, bezbramkowo zremisowali ze Stalą Kraśnik. W rundzie jesiennej górą w starciu rywali zza miedzy byli żółto – biało – niebiescy. Zwyciężyli w lotniczym mieście po bramce w 25 min., a jej autorem był Irakli Meschia. Trzeba jednak pamiętać, że Avia w tamtym spotkaniu stworzyła sobie mnóstwo okazji pod bramką przeciwnika i powinna wygrać sierpniowe derby.

– Niedosyt jest bardzo duży. Kto oglądał mecz, ten widział, że byliśmy lepszym zespołem. Niestety, liczy się to, co w siatce, a decydującego gola zdobyli lublinianie – mówił po ostatnich derbach ówczesny trener Avii, Dominik Bednarczyk.

Nie tylko jego podopieczni nie potrafili w ostatnim czasie pokonać Motoru. W Świdniku na wygraną z zespołem ze stolicy województwa kibice czekają od sezonu 2006/2007. Wówczas żółto – niebiescy ostatni raz byli lepsi od rywala. Zwyciężyli 2:1, a na listę strzelców wpisali się Tomasz Jasik i Łukasz Misztal. Tamten pojedynek pamiętają obecni szkoleniowcy Avii – Tomasz Bednaruk i Rafał Wiącek oraz kapitan, Sebastian Orzędowski, którzy byli wtedy w kadrze trzecioligowca. Ogólny bilans pojedynków derbowych wynosi: 42 zwycięstwa Motoru, 14 remisów i 19 zwycięstw Avii.

Sobotnie spotkanie na Arenie Lublin rozpocznie się o godz. 17.00. Poprowadzi je Paweł Sitkowski z Kąkolewnicy. Arbiter, w tym sezonie był rozjemcą pięciu pojedynków w III lidze, grupie 4. Żadnego z udziałem Avii lub Motoru. Pokazał w nich 21 żółtych i 2 czerwone kartki. Podyktował też 4 rzuty karne.