Nagrodzeni za młodych

MKS Avia Świdnik zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji Pro Junior System III ligi gr. 4. Żółto-niebiescy zostali nagrodzeni przez Polski Związek Piłki Nożnej gratyfikacją finansową.

 

Pro Junior System to program promujący system szkolenia klubów oraz grę młodych sportowców. Kluby zdobywają punkty na podstawie minut, które młodzieżowcy (zawodnicy posiadający obywatelstwo polskie, którzy w roku kalendarzowym, w którym następuje zakończenie sezonu rozgrywkowego, ukończyli 21. rok życia oraz piłkarze młodsi) spędzają na boisku. W zakończonym sezonie 2019/2020 MKS Avia Świdnik zajęła w klasyfikacji Pro Junior System czwarte miejsce. Co to oznacza dla klubu? Przede wszystkim pokaźny zastrzyk gotówki. Polski Związek Piłki Nożnej przelał na konto Avii 100 tys. zł.

 

– Zajęcie premiowanego miejsca w klasyfikacji Pro Junior System nie było naszym nadrzędnym celem, który stawialiśmy sobie przed ostatnim sezonem. Przede wszystkim chcieliśmy uzyskać jak najlepszy wynik sportowy, bez jakiegokolwiek kalkulowania. Bardzo sceptycznie podchodzę do tego typu wyrachowanych działań, niestety często praktykowanych w innych klubach. W mojej opinii, w pierwszym składzie powinni grać zawodnicy posiadający odpowiednie umiejętności piłkarskie i pożądane w tej dyscyplinie cechy charakteru. Bez względu na to, czy mają chociażby 17 lat, czy też ich przygoda z piłką nożną dobiega już końca. Dlatego jestem niezmiernie zadowolony, że nasi młodzieżowcy byli gwarantem odpowiedniej jakość piłkarskiej. Sprawili dużą niespodziankę przyczyniając się do zajęcia premiowanego miejsca w klasyfikacji Pro Junior System. Środki finansowe zdobyte  w ramach powyższego programu zainwestujemy w szkolenie młodzieży, tak aby w przyszłości jak największa grupa naszych wychowanków stanowiła o sile pierwszego zespołu MKS Avia Świdnik – powiedział Radosław Szczerba, prezes Avii.

 

– To ważny zastrzyk gotówki dla klubu. Fajnie, że udało się zająć czwarte miejsce, choć nie przykładałem do tego zbyt dużej wagi. Tak się ułożyło, że ci młodzi zawodnicy postawą na treningach i w meczach zasłużyli na to, by wychodzić na boisko w pierwszej jedenastce. Zdarzało się, że graliśmy czterema młodzieżowcami, a przepisy obligują nas do dwóch. Wynikało to jednak z tego, że akurat w danej chwili to oni byli w najlepszej formie. To jest moim zdaniem najlepszy układ. Nie idzie się na siłę, tylko po to, by zdobyć pieniądze. Niech to będzie skutek dobrej gry młodych zawodników i zdrowej rywalizacji w drużynie – dodał trener Łukasz Mierzejewski.