Grad bramek!

W meczu piątej kolejki III ligi gr. 4 MKS Avia Świdnik pokonała przed własną publicznością Podlasie Biała Podlaska 6:1.

 

Na początku spotkania, to goście stworzyli sobie wyborną sytuację do strzelenia bramki. Nie wykorzystali jej, a wówczas animuszu dostali żółto-niebiescy. W 11 minucie Wojciech Białek wykonywał rzut wolny. Posłał sprytny strzał nad murem i było 1:0. W 26 minucie kapitan Avii powinien podwyższyć na 2:0. W polu karnym faulowany został Kamil Oziemczuk, ale rzutu karnego nie wykorzystał Białek. Trzy minuty później bardzo niewygodny strzał oddał Krystian Mroczek. Bramkarz gości nie zdołał obronić tego uderzenia i było 2:0 dla Avii. Jeszcze przed przerwą swoją drugą bramkę w tym meczu dołożył Białek i do szatni świdniczanie schodzili prowadząc 3:0.

 

Po zmianie stron przewaga Avii była jeszcze bardziej wyraźna. Swoje trafienia dołożyli jeszcze Dominik Maluga, ponownie Wojciech Białek oraz wprowadzony w drugiej połowie Eryk Ceglarz. Goście odpowiedzieli jedynie bramką z rzutu karnego.

 

– Gratulacje dla chłopaków, że nie siedli na laurach po pierwszej połowie i po trzech strzelonych bramkach. Tak właśnie trzeba, jeśli są do tego możliwości, sytuacje, to  należy strzelać jak najwięcej. To był dobry mecz, ale już od następnego dnia trzeba się przygotowywać do spotkania z KSZO. Musimy się odpowiednio zregenerować, bo mecz w Ostrowcu na pewno będzie trudniejszy. Jestem zadowolony też z tego, że ciągle w zespole trwa rywalizacja o miejsce w składzie. W tym meczu weszli zmiennicy i też dali dużo od siebie, łącznie z bramką. Spotkanie z Podlasiem pokazało jak ważna jest skuteczność. Mam nadzieje, że takie mecze napędzą chłopaków do jeszcze cięższej pracy i podniosą morale przed kolejnymi meczami. Patrząc na tę ligę, to może tu wygrać każdy z każdym. Liczy się często dyspozycja dnia. Trzeba wykorzystywać swoje okazja do strzelania bramek. U nas w pierwszych meczach było z tym kiepsko i mimo dobrej gry nie potrafiliśmy wywieźć z wyjazdów choćby punktu. Zawsze trzeba trzymać koncentrację do końca. Dzisiaj jedna, w sumie niegroźna sytuacja, strata i niepotrzebny faul Arka. Spokojnie można było odholować przeciwnika. Ten sobie szybko dzióbnął piłkę i sędzia wskazał na rzut karny. Dla Arka Górki, po kontuzji te minuty były bardzo ważne. Liczę, że szybko wróci do pełnej sprawności. Jest to zawodnik, który zdecydowanie podnosi rywalizację w bloku obronnym – powiedział po meczu trener Łukasz Mierzejewski.

 

– Wiedzieliśmy, że musimy wygrać, bo już na starcie przegraliśmy dwa spotkania. Na szczęście okazje na przełamanie mieliśmy w dwóch kolejnych meczach u siebie. Oba wygraliśmy, ten z Podlasiem wysoko, choć mogło być jeszcze wyżej. Dla mnie był to wyjątkowy mecz. Dzień wcześniej pożegnałem tatę, także wszystkie bramki chciałem zadedykować jemu. Czuwał w tym meczu nade mną z góry, może akurat nie przy karnym, ale w pozostałych sytuacjach czułem jego obecność – powiedział Wojciech Białek.

– Koncentracja musi być w każdym meczu. Liga jest długa, wyrównana i o punkty trzeba walczyć w każdym meczu. Oczywiście zawsze lepiej się gra z tymi teoretycznie lepszymi drużynami, ale właśnie sztuką jest wygrać z zespołem, który broni się od początku meczu. Jeśli nie strzeli się szybko bramki, tak jak my w tym spotkaniu, to potem jest coraz trudniej. Nam się to udało, a później poszło już z górki – dodał kapitan Avii.

 

Kolejny mecz Avia rozegra już w najbliższą środę. Żółto-niebiescy pojadą do Ostrowca Świętokrzyskiego na pojedynek z miejscowym KSZO. Początek spotkania o godzinie 19.

 

 

Avia Świdnik – Podlasie Biała Podlaska 6:1 (3:0)

Bramki: Białek (11′, 39′, 67′), K. Mroczek (29′), Maluga (62′), Ceglarz (73′) – Kocoł (85′-z karnego).

Avia: Sobieszczyk – Dobrzyński (63′ Drozd), Mykytyn, Kursa (63′ Górka), Niewęgłowski, Maluga (66′ Szpak), Wójcik, Uliczny, Oziemczuk (46′ B. Mroczek), K. Mroczek (66′ Ceglarz), Białek.

Podlasie: Kasperek (30′ Krasowski) – Jemioł (50′ Mierzwiński), Chmielewski (50′ Skrodziuk), Kosieradzki, Całka (70′ Olszewski), Dmitruk, Nieścieruk, Szabaciuk, Kocoł, Martynek, Zabielski (70′ Dmowski).

Żółte kartki: Sobieszczyk, K. Mroczek – Kosieradzki, Kocoł, Całka.

Widzów: 400