Sponsor strategiczny MKS Avia Świdnik
Gmina Miejska Świdnik
Historia

Początki: lata 1952-1966

Historia sekcji piłkarskiej Avii jest ściśle powiązana z powstaniem zakładu WSK (styczeń 1951) oraz zbudowanego wokół niego miasta.
Brak rozrywek w budującym się mieście, chęć rywalizacji wśród jego mieszkańców, jak również popularność piłki nożnej sprawiły, że zawiązano klub piłkarski pod nazwą Robotniczy Klub Sportowy Stal Świdnik. Jako, że kluby o nazwie Stal powołano już wcześniej w woj. lubelskim w Poniatowej, Kraśniku i Lublinie, świdnicka Stal uzyskała numer ewidencyjny 4.

Za datę oficjalnego debiutu przyjmuje się 1 maja 1952 r. Tego dnia, na boisku Stali FSC przy „Nowej Drodze” w Lublinie, obecnie stadion treningowy Motoru przy ul. Kresowej, rozegrano spotkanie piłkarskie pomiędzy Stalą FSC Lublin i Stalą Świdnik, które Świdniczanie wygrali 3:2. Nie zachował się niestety składu świdnickiego zespołu z tamtego spotkania, jednak wiadomo, że pierwszym bramkarzem świdnickiej drużyny był Henryk Krasucki, a organizatorem i pierwszym kierownikiem sekcji i drużyny był Zbigniew Jaroszewicz.

Jesienią 1952 roku Stal rozpoczęła rozgrywki ligowe w dość niecodziennych okolicznościach. Zespół świdnicki włączono mianowicie do trwających już od kilku miesięcy rozgrywek klasy B, mimo sprzeciwów działaczy lubelskich władz piłkarskich. Pierwszy mecz mistrzowski piłkarze Stali rozegrali w Lubartowie z Lewartem. Pierwszy rok występów ligowych zakończył się nieoczekiwanym sukcesem. Drużyna prowadzona przez Michała Tymosławskiego wywalczyła w imponującym stylu awans do klasy A. Po zaledwie dwóch sezonach gry w tej klasie rozgrywkowej drużyna kierowana przez Józefa Madeja wywalczyła, jesienią 1955 r. (grano systemem wiosna – jesień), mistrzostwo okręgu lubelskiego i awansowała do ligi międzywojewódzkiej kielecko-rzeszowsko-lubelskiej. Podstawową jedenastkę tego zespołu tworzyli: Roman Siarka, Edward Boryszewski, Stefan Matusiak, Zygmunt Kiermaszek, Józef Madej, Bogdan Jaświłko, Zygmunt Piperek, Czesław Słoniewicz, Hubert Sieroń, Piotr Prus, Sławomir Nowak.
W lidze międzywojewódzkiej piłkarze Avii występowali ze zmiennym szczęściem, przez 3 lata, do jesieni 1957, w którym to roku nastąpiła reorganizacja rozgrywek i Avia zakwalfikowana została do ligi okręgowej.
W 1958 r. stanowisko trenera, po Józefie Madeju, objął Czesław Krygier, prowadząc drużynę przez następne 2 lata.

W sezonie 1960 (wiosna – jesień) żółto – niebiescy uzyskali awans do ligi okręgowej, po zajęciu 2 miejsca w klasie A, za zespołem Chełmianki. O drugim miejscu zadecydowała porażka 0:2 z piłkarzami z Chełma, w meczu rozegranym na stadionie Lublinianki.


Występy w lidze okręgowej w sezonie 1960/61 (jesień – wiosna), pod kierunkiem trenera Ryszarda Drozakiewicza, świdniczanie zakończyli na 3 miejscu w stawce 11 zespołów, ustępując liderowi Stali Kraśnik (która uzyskała prawo do dodatkowej gry w walce o awans do II ligi) i drugiemu w tabeli Motorowi Lublin. Kadrę I zespołu stanowili wówczas: Gaczorkowski, Kulik, Gołębiowski, Madej, Herman, Krygier, Bachur, Relikowski, Bondarenko, Pawlikowski, Kostrzewa, Nowak, Rysak, Piwoński i Prucnal.


Sezon 1961/62 zapisał się przede wszystkim udanymi występami świdniczan w Pucharze Polski. Po wygraniu eliminacji na szczeblu okręgu (5:0 z Tomasovią na wyjeździe i 2:0 z Technikiem Zamość u siebie), żółto – niebiescy ograli renomowanych drugoligowców: Olimpię Poznań 2:0 (bramki Josypow i Bondarenko), oraz Piasta Gliwice także 2:0 (bramki Rybicki i Pawlikowski). W przerwie zimowej na stanowisku trenera nastąpiła zmiana. Ryszarda Drozakiewicza zastąpił Mikołaj Zieliński. On też poprowadził 5 marca 1962 r. piłkarzy Avii do pucharowego pojedynku 1/16 PP z pierwszoligowym ŁKS Łódź. W pierwszej połowie strona przeważającą byli świdniczanie, nie potrafili niestety pokonać bramkarza gości Ligodzkiego. W drugiej części meczu ŁKS uzyskał przewagę i udokumentował ją trafieniem Kawalca w 75 minucie, które zapewniło łodzianom udział w następnej rundzie PP. Skład Avii w meczu z ŁKS: Gaczorkowski, Krygier, Radwan, Sikora, Gołębiowski, Herman, Kostrzewa, Rybicki, Bondarenko, Pawlikowski, Josypow. Występy w lidze były trochę mniej udane w efekcie czego zespół Avii uplasował się na 2 miejscu, za Motorem Lublin i to Lublinianie uzyskali prawo walki o II ligę w dodatkowych rozgrywkach.
Warto jeszcze przypomnieć, że na przypadające w 1962 r. 10-lecie klubu zorganizowano towarzyski mecz, w którym Avia zremisowała 2:2 z I-ligową Legią Warszawa.


Do kolejnego sezonu, 1962/63 Avia przystąpiła pod wodzą nowego szkoleniowca, Jerzego Chrzanowskiego. Od początku sezonu stawce 12 zespołów wyraźnie przewodziła Lublinianka, która uzyskała prawo gry w barażach o II ligę. Żółto – niebiescy musieli się zadowolić 4 miejscem, ustępując jeszcze Stali Kraśnik i Motorowi Lublin.
W sezonie 1963/64 nasz zespół był typowany na jednego z faworytów do zajęcia pierwszego miejsca w grupie. I rzeczywiście po rundzie jesiennej świdniczanie prowadzili w tabeli wyprzedzając o 2 punkty Tomasovię i o 3 punkty Motor. Początek rundy jesiennej był bardzo udany. Piłkarze Avii zremisowali na wyjeździe, w meczu na szczycie, z Tomasovią 1:1, a tydzień później pokonali, przy pełnych trybunach, (7 tys. widzów), po bardzo dobrej grze Motor Lublin, innego z rywali do zajęcia I miejsca. I gdy wydawało się, że sprawa udziału w barażach o II ligę jest już pewna, przyszła seria nieoczekiwanych porażek, w efekcie czego na finiszu rozgrywek to Motor Lublin okazał się o 1 punkt lepszy od naszego zespołu i wystąpił w turnieju barażowym o II ligę.


W przerwie letniej trenera Chrzanowskiego zastąpił na tym stanowisku Edward Wojtyła. Podobnie jak w poprzednich sezonach, w sezonie 1964/65 najgroźniejszym rywalem w walce o pierwszą lokatę okazali się piłkarze Motoru, którzy bez powodzenia startowali w barażach o II ligę. Niestety również tym razem przeciwnicy okazali się za silni. W bezpośrednich spotkaniach Avia uległa drużynie lubelskiej 0:2 na wyjeździe i 1:2 u siebie. W tabeli zostaliśmy jeszcze wyprzedzeni przez Stal Kraśnik i ostatecznie ten sezon zakończyliśmy na 3 miejscu.


Przed sezonem 1965/66 naszym piłkarzom ubył na szczęście jeden z najsilniejszych rywali, zespół Motoru Lublin, któremu w końcu udało się przebrnąć przez rozgrywki barażowe i awansować do II ligi. Drużyna pod wodzą trenera Wojtyły wykorzystała ten fakt i już po rundzie jesiennej plasowała się na pierwszym miejscu, wyprzedzając o 1 punkt Lubliniankę, którą pokonaliśmy na Wieniawie 2:1. W walce o pierwsze miejsce liczyły się jeszcze Stal Kraśnik, również 1 punkt straty i Hetman Zamość 2 punkty straty do prowadzącej Avii. Na wiosnę Świdniczanie odnieśli 10 zwycięstw w 11 spotkaniach (jedyna porażka z 0:1 z Hetmanem) i zajmując pierwsze miejsce zdobyli prawo do walki w dodatkowym turnieju o II ligę. Niestety rywale w turnieju barażowym okazali się zbyt silni. W grupie 6 zespołów (Lotnik Wrocław, Wyzwolenie Chorzów, Górnik Jaworzno, Włókniarz Łódź i Stal Stalowa Wola) najsilniejszy okazał się zespół z Wrocławia i on uzyskał awans do II ligi. Avia zajęła 5 miejsce z dorobkiem 8 punktów w 10 meczach.

Występy w III lidze centralnej, grupa warszawska (1966-1973)

W następnym sezonie 1966/67 w wyniku reorganizacji rozgrywek żółto – niebiescy znaleźli się III lidze centralnej, w grupie warszawskiej. Z naszego regionu wystąpiły w niej oprócz Avii, zespoły Stali Kraśnik i Motoru Lublin. Piłkarze świdniccy mieli krótką przerwę wakacyjną, spowodowaną udziałem w turnieju barażowym. Jednocześnie wzrosła, do 16, liczba drużyn uczestniczących w rozgrywkach. Po rundzie jesiennej nasi piłkarze zajmowali 4 pozycję w tabeli ustępując Włókniarzowi Pabianice, Stali Kraśnik i Motorowi Lublin. Runda rewanżowa nie przyniosła nam zmiany miejsca w tabeli, identyczna była również kolejność zespołów na finiszu rozgrywek. Warto odnotować zwycięstwo 1:0 (bramka Meksuła) na własnym boisku nad Motorem, które pozbawiło Lublinian szans na awans do II ligi.
Również na 4 miejscu zakończyła Avia swój drugi sezon (1967/68) w zmodyfikowanej III lidze centralnej. Nasi piłkarze grali ze zmiennym szczęściem i ostatecznie zdobyli 10 punktów mniej od zwycięscy tych rozgrywek, lubelskiego Motoru. Po rundzie jesiennej prowadzeni przez trenera Leona Kozłowskiego świdniczanie rozegrali mecz 1/16 Pucharu Polski z I-ligową Stalą Rzeszów. 19 listopada, w obecności kompletu widzów, stoczyli porywające spotkanie zakończone w regulaminowym czasie wynikiem 1:1. O awansie do następnej rundy przesądziły rzuty karne, w których nasi piłkarze okazali się skuteczniejsi (4:3). Jedenastkę Avii w tym meczu tworzyli: Guz, Meksuła, Herman, Kostaniak, Żmijewski, Rejdych, Góral, Oryszko, Kleszczyński, Sułkowski, Trześniewski. Na wiosnę, 10 kwietnia doszło do pojedynku w 1/8 PP, w której naszym przeciwnikiem był zespół Lecha Poznań. Podobnie jak w porzednim meczu pucharowym mecz nie został rozstrzygnięty w normalnym czasie gry i dogrywce i zakończył się remisem 1:1. Bramki zdobyli w 10 min. Świtała dla gości i w 83 min. Sułkowski dla Avii. Tym razem to jednak goście byli skuteczniejsi w egzekwowaniu jedenastek (3:2) i to oni awansowali do ćwierćfinału tych rozgrywek.
W sezonie 1968/69 doszło do dużych przetasowań w składzie w wyniku odejścia czołowych graczy w trakcie rozgrywek (min. Oryszko i Góral do Motoru), oraz zmiany na stanowisku trenera. Trenera Leona Kozłowskiego zastąpił Jerzy Chrzanowski. Uzupełniona młodzieżą drużyna spisywała się poprawnie i zajęła na koniec rozgrywek 5 miejsce, które w pełni odpowiadało umiejętnościom, a przede wszystkim możliwościom zespołu.


Do następnego sezonu 1969/70 piłkarze Avii przystąpili z nadziejami włączenia się do walki o czołową, premiowaną awansem pozycję. Niestety już na progu rozgrywek nasi zawodnicy spotkali się z zimnym prysznicem, po serii 4 porażek. 10 miejsce na półmetku sezonu sprawiło, że po raz pierwszy grając w III lidze centralnej, świdniczanie musieli się martwić o obronę ligowego bytu. Na szczęście nieco lepsze występy na wiosnę oddaliły widmo spadku, a nasz zespół uplasował się ostatecznie na 9 miejscu. W sezonie tym trzon drużyny tworzyli: Guz, Seweryński, Grudziński, Kisiel, Bukowski, Bachur, Meksuła, Kleszczyński, Krzyżanowsk, Paluch, Socha, Szymkiewicz, Andrzejczak.
Po objęciu funkcji trenera przez Edwarda Wojewódzkiego z dużymi nadziejami oczekiwano co przyniesie kolejny sezon, 1970/71. Tym razem początek w wykonaniu żółto – niebieskich był bardzo dobry, 3 wygrane pod rząd. Na półmetku rundy jesiennej świdniczanie jeszcze liderowali, ale rundę tę zakończyli niestety dopiero na 6 pozycji. W przerwie zimowej nastąpiła ponowna zmiana trenera. Miejsce E. Wojewódzkiego zajął Mieczysław Gracz, znany krakowski piłkarz i szkoleniowiec. Zmiana ta nie przyniosła zdecydowanej poprawy i kibice świdniccy musieli się zadowolić 7 pozycją na koniec sezonu.


Przed sezonem 1971/72 zespół Avii wzmocniło kilku znanych w kraju piłkarzy: bracia Adamusowie, Sputo, Szpakowski i Golik, powrócił też do drużyny Ryszard Andrzejczak. W tej sytuacji żółto - niebiescy przystępowali do rozgrywek w roli jednego ze zdecydowanych faworytów grupy. W wyrównanej stawce drużyn zespół świdnicki występował ze zmiennym szczęściem i po rundzie zajmował 4 pozycję, ustępując liderującemu Włókniarzowi Łódź tylko jednym punktem. Runda rewanżowa była bardziej udana pod względem zdobyczy punktowych, ale nie wystarczyło to by wyprzedzić zespoły Widzewa Łódź, Lublinianki i Ursusa. Ostatni mecz sezonu z Widzewem rozpoczynającym swoją wielką klubową karierę miał już tylko prestiżowy charakter. Świdniczanie rozstrzygnęli ten pojedynek na swoją korzyść, zwyciężając 3:1, po bramkach Oskroby, Andrzejczaka i Oryszki. Kadrę Avii w tym ciekawym sezonie tworzyli: Maciejewski, Grudziński, Bachur, Dyński, Meksuła, Szpakowski, Golik, Socha, Oskroba, A. Adamus, I. Adamus, Oryszko, Andrzejczak, Sputo.


Przed kolejnym sezonem 1972/73 w drużynie nie nastąpiły większe zmiany. Treningi z pierwszym zespołem objął Edward Wojewódzki. Od początku sezonu w grupie dominowały zespoły z Lubelszczyzny: Lublinianka, Motor i Avia. Taka też była kolejność w tabeli, zarówno po rundzie jesiennej jak i na finiszu rozgrywek. Warto odnotować, że Świdniczanie dwukrotnie w stosunku 2:1 pokonali lidera, zespół Lublinianki, natomiast ulegli dwa razy po 0:1 wiceliderowi, lubelskiemu Motorowi. Najlepszym strzelcem naszej grupy okazał się piłkarz Avii, Janusz Sputo, zdobywca 20 bramek. W wyniku decyzji PZPN o roszerzenieu II ligi piłkarskiej do 32 drużyn w dwóch grupach, w miejsce istniejącej dotychczas jednej grupy II ligi, cztery pierwsze zespoły z naszej grupy uzyskały awans do II ligi, oprócz wspomnianej trójki również czwarty w tabeli Ursus. Tak więc marzenia tysięcy świdnickich kibiców ziściły się dopiero po 21 sezonach występów w rozgrywkach mistrzowskich A klasy, ligi okręgowej i klasy międzywojewódzkiej.

Występy w II lidze (1973-1999)


Awans do II ligi rozpoczął najlepszy okres w historii sekcji piłki nożnej Avii. W latach 1973- 1999 świdniczanie rozegrali w tej klasie rozgrywkowej w sumie 21 sezonów, przerywanych czterema spadkami do III ligi. Swój ostatni jak dotychczas występ w II lidze zanotowali w sezonie 1998/99.

Historyczna inauguracja świdniczan na drugoligowych boiskach (grupa północna II ligi) w sezonie 1973/74 nastąpiła 11 sierpnia 1973 r. Na wypełnionym po brzegi stadionie w Świdniku zespół Avii podejmował jedenastkę Stoczniowca Gdańsk. Niestety debiut podopiecznych trenera Serafina zakończył się porażką 0:1. Avia grała w tym meczu w składzie: Motylewski (Mikulicz),Oskroba, Wężyk (Golik), Grudziński, Bukowski, Nowosad, Żmijewski, A. Adamus, Sputo, Oryszko (Szymkiewicz), Konf. Rundę jesienną z dorobkiem 15 punktów (5 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek) zespół świdnicki zakończył na dobrej szóstej pozycji. W rundzie rewanżowej nasz zespół do końca musiał walczyć o ligowy byt, przesądzając swoje pozostanie w lidze w ostatnim meczu sezonu, wygranym 2:0 z Gwardią Koszalin. Pierwszy sezon w II lidze Avia zakończyła na dziewiątym miejscu w gronie 16 zespołów, z dorobkiem 27 punktów. Warto wspomnieć, że mecz derbowy z Motorem Lublin oglądało na świdnickim stadionie 7 tysięcy kibiców, z tego 3 tysiące z Lublina. Mecz ten zakończył się wygraną Lublinian 2:0, po dwóch bramkach Krawczyka. W Lublinie padł wynik remisowy 1:1.

Do sporych zmian kadrowych doszło w zespole Avii przed sezonem 1974/75. Zespół opuścili: A. Adamus, Golik, Konf, Motylewski i Synoradzki, doszli natomiast gracze klubów lubelskich: Wężyk, Krawczyk, Podniesiński i Mącik. W meczu z Olimpią Poznań (1:1) inaugurującym rozgrywki Świdniczanie zagrali pod wodzą trenera Waldemara Bielaka w składzie: Mikulicz, Krzyżanowski, Wężyk, Nowosad, Krawczyk, Chachuła, Andrzejczak (Szymkiewicz), Oskroba, Żmijewski, Socha, Oryszko. Powtórzyła sie sytuacja z poprzedniego sezonu. Po rundzie jesiennej Avia plasowała się w środku tabeli z dorobkiem 16 puntów, tracąc do prowadzących Motoru i Widzewa Łódź zaledwie 3 punkty. Runda rewanżowa nie była już tak udana. W przedostatniej kolejce zagrożeni spadkiem piłkarze Avii nie sprostali liderowi, Widzewowi i w obecności 5 tysięcy widzów przegrali 0:2. O pozostaniu w lidze decydował ostatni mecz na wyjeździe z wiceliderem gdańską Lechią. Dzięki remisowi 1:1 świdniczanie obronili po raz drugi ligowy byt, zajmując ostatecznie dziewiąte miejsce z dorobkiem 29 punktów.

Bardzo słabo wiodło się świdnickiej drużynie w jesiennych występach sezonu 1975/76. Prowadzeni przez trenera Zdzisława Lachowskiego świdniczanie znaleźli się na półmetku rozgrywek dopiero na czternastym miejscu, zdobywając zaledwie 11 punktów. Zanotowali wówczas jedną z najwyższych porażek w drugoligowych występach, 0:6 z Arką Gdynia (3 bramki dla Gdynian uzyskał Janusz Kupcewicz). W rundzie rewanżowej było już znacznie lepiej. Drużyna potrafiła kilkakrotnie przesądzić wynik meczu na swoją korzyść, a nie lada sensacją było zwycięstwo 2:0 z prowadzącą w tabeli Lechią Gdańsk (obie bramki zdobył Zbigniew Stawiszyński). Pomimo dobrego finiszu o pozostaniu w lidze decydował mecz w Gdyni z mającą już zapewniony awans do I ligi Arką. Punkt zdobyty po bezbramkowym meczu uratował świdniczanom pobyt w II lidze na kolejny sezon. Trzon naszego zespołu tworzyli w tamtym sezonie: Kondziak, Krzyżanowski, Dyński, Kopczan, Bukowski, Stawiszyńki, Socha, Mącik, Chachuła, Oryszko, Suszyńki.
Warto jeszcze odnotować pojedynek Pucharu Polski rozegrany na jesieni 1975 r. z I-ligowym ŁKS Łódź. Miał być to rewanż za pucharową porażkę sprzed 11 lat. Jednak i tym razem szczęście sprzyjało gościom, którzy rozstrzygnęli to bezbramkowe spotkanie dopiero po rzutach karnych (4:3).

Zanim rozpoczął się sezon ligowy 1976/77 piłkarze Avii rozegrali mecze Pucharu Polski. W 1/32 jedenastka świdnicka pokonała zespół Jagielloni Białystok 2:0, po bramkach Stawiszyńskiego i Sochy. W 1/16 żółto - niebiescy trafili na Legię Warszawa i po zaciętym meczu ulegli piłkarzom ze stolicy 0:1. Drużynę Avii prowadził w tych meczach oraz w lidze trener Bronisław Waligóra. Po nie najlepszym początku nasi piłkarze pozbierali się i skończyli rundę jesienną na dziewiątym miejscu z 15 punktami zdobytymi. Na początek rundy rewanżowej świdniczanie zrewanżowali się Lechii Gdańsk za porażkę 0:3 na jesieni, zwyciężając po bramce Oryszki 1:0. W meczu tym wystąpili: Kondziak, Kopczan, Lisiewicz, Nowosad, Dworzecki, Oryszko, Stawiszyński (Bartoszewski), Oskroba, Czernicki, Wężyk, Chachuła (Szefler). Świdniczanie równie dobrze spisywali się w następnych kolejkach i po raz pierwszy w czasie drugoligowych występów, na kilka kolejek przed końcem rozgrywek nie musieli się już martwić o ligowy byt. Ostatecznie drużyna prowadzona przez Bronisława Waligórę zajęła wysoką siódmą pozycję, mając na koncie 31 punktów.

Początek kolejnego sezonu, 1977/78 przyniósł zmianę szkoleniowca. Bronisława Waligórę zastąpił na tym stanowisku Jan Golan. Sezon ten zaczął się od dwóch wygranych żółto - niebieskich i pozycji lidera rozgrywek. W następnych meczach było niewiele gorzej i po rundzie jesiennej Świdniczanie zajmowali bardzo dobrą trzecią pozycję w tabeli, mając na koncie 19 punktów i ustępując o 3 punkty gdańskiej Lechii oraz o 6 punktów liderowi rozgrywek warszawskiej Gwardii, która doznała jesienią tylko jednej porażki, właśnie z Avią 0:1 po bramce Oryszki. Początek rundy wiosennej przyniósł serię słabych występów zakończonych porażkami, w efekcie czego miejsce trenera Golana zajął w 6 kolejce Mirosław Żmijewski. Zmiana ta spowodowała poprawę wyników, ale tylko dzięki dorobkowi punktowemu z poprzedniej rundy udało sie Świdniczanom zachować status drugoligowca. Zespół świdnicki zgromadził na finiszu rozgrywek 30 punktów, co zapewniło mu siódmą lokatę w tabeli. Kadrę tamtego zespołu tworzyli: Kondziak, Bartoszewski, Dyński, Kopczan, Łukasik, Nowosad, Dworzecki, Pilip, Socha, Lisiewicz, Czernicki, Wróbel, Oskroba, Stawiszyński, Oryszko.

Do sezonu 1978/79 Avia przystępowała pod wodzą trenera Andrzeja Gajewskiego. Niestety początek sezonu przyniósł ogromne rozczarowanie i po 6 kolejkach nasz zespół zamykał ligową tabelę. Zwycięstwo 1:0 z Wisłoką Dębica, a zwłaszcza bezbramkowy remis u siebie z wielokrotnym mistrzem Polski, Górnikiem Zabrze tchnął w drużynę wiarę w swoje możliwości. 4 tysiące widzów pożegnało oklaskami świdnicką jedenastkę grającą przeciwko reprezentantom Polski (Jerzy Gorgoń i Henryk Wieczorek). Do końca rundy jesiennej drużynie udało się zgromadzić 11 punktów i na wiosnę czekała ją ciężka walka o pozostanie w II lidze. Rundę rewanżową świdniczanie rozpoczęli udanie notując w 7 meczach 3 wygrane, 3 remisy i 1 porażkę. Przegrana w Zabrzu z Górnikiem 0:5 była do przewidzenia. Historyczna wygraną 3:2 odnieśli piłkarze Avii w derbowym pojedynku drugoligowym z Motorem Lublin. Jednak dopiero ostatnia kolejka przesądziła o ligowy bycie. Avia musiała wygrać w Warszawie z Polonią, co po bramce Łukasika stało się faktem, i czekać na wieści z Tarnobrzega. Na nasze szczęście mający już zapewniony powrót do ekstraklasy zespół Górnika Zabrze nie odpuścił meczu i pokonał Siarkę 4:1, w ten sposób degradując zespół z Tarnobrzega do III ligi i ratując przed spadkiem świdniczan. W przekroju całego sezonu kadrę naszego zespołu stanowili: Kondziak, Kopczan, Dyński, Nowosad, Bartoszewski, Gieroba, Bukowski, Dworzecki, Kostrzewa, Łukasik, Giełzak, Wróbel, Lisiewicz, Czernicki, Oskroba, Prejbusz, Rogala, Stawiszyński, Oryszko.

Również w sezonie 1979/80 funkcję szkoleniowca naszego zespołu sprawował Andrzej Gajewski. Niestety siódmy kolejny sezon występów w II lidze piłkarze Avii rozpoczęli od 4 porażek. Potem było znacznie lepiej i żółto - niebiescy nie przegrali 10 meczów z rzędu. Dopiero w ostatniej kolejce rundy jesiennej ulegli jedenastce Ursusa. 9-10 miejsce w tabeli, wspólnie z Cracovią oraz 14 punktów na koncie, dawały nadzieję na dobre występy na wiosnę. Runda rewanżowa była niestety najgorszą z dotychczas rozegranych. Tylko 8 punktów zdobytych, klęska z 0:6 z Gwardią Warszawa sprawiły, że piłkarze ze Świdnika zaznali smaku spadku z II ligi, zajmując przedostatnią pozycję w tabeli.

Po degradacji posadę trenera objął Janusz Iżyński, którmu za cel w sezonie 1980/81 postawiono ponowne wprowadzenie zespołu Avii w szeregi drugoligowców. Znacznym zmianom uległa kadra naszego zespołu. Odeszli: Łukasik (Stal Mielec), Czernicki (koniec kariery), Grula, Prejbusz, Szefler (służba wojskowa). Do drużyny dołączyli: Kuraś, Kołodziej (obaj Stal Mielec), oraz Rogala i Iluczek. Porażka na inaugurację rozgrywek trzecioligowych z Koroną Kielce i niespodziewana porażka z Garbarnią Kraków u siebie to jedyne wpadki zespołu Avii na jesieni. W pozostałych meczach rundy jesiennej żółto - niebiescy odnieśli 11 zwycięstw, min. 5:0 z liderem BKS Bielsko-Biała, oraz 2 remisy. Na półmetku rozgrywek Świdniczanie tracili jeden punkt do BKS. W rundzie rewanżowej zespół nie prezentował się aż tak udanie (6 wygranych, 5 remisów i 3 porażki). Ostatecznie Avia zajęła drugą premiowaną awansem pozycję w tabeli, tracąc 2 punkty do zespołu z Bielska-Białej i wyprzedzajac trzecie w tabeli Karpaty Krosno aż o 8 punktów. Tak więc po rocznej kwarantannie w III lidze zespół ze Świdnika mógł się cieszyć z powrotu do II ligi. Ten sukces osiągnęli następujący piłkarze: Kondziak, Kopczan, Nowosad, Wróbel, Kołodziej, Tosiek, Kuraś, Lisiewicz, Czyż, Oskroba, Kostrzewa, Rogala, Iluczek.

Sezon 1981/82 po powrocie do II ligi okazał sie najlepszym w historii, jeśli chodzi o pozycję zespołu w ligowej tabeli. Zespół wzmocnili Lublinianie: Mącik i Jagiełło oraz Makuch. Świdniczanie, prowadzeni drugi sezon z rzędu przez trenera Janusza Iżyńskiego, rozpoczęli bardzo udanie drugoligowe występy, notując w pierwszych 8 spotkaniach 4 wygrane i 4 remisy. Załamanie formy przyszło w połowie rundy, kiedy w kolejnych 5 meczach udało się zdobyć zaledwie 1 punkt. Na szczęście po dwóch zwycięstwach w końcówce rundy żółto - niebiescy awansowali na szóstą pozycję i z dorobkiem 17 punktów ustępowali liderującej Cracovii tylko o 3 punkty na półmetku rozgrywek. Wiosnę zespól świdnicki rozpoczął dobrze, jednak obok dobrych spotkań takich jak wygrana w Radomiu z Radomiakiem 3:1, czy Stalą Rzeszów 1:0 u siebie zdarzały się słabsze występy, min. porażka z Rakowem Częstochowa 0:1 i Cracovią 0:2 u siebie. Wygrana w ostatniej kolejce z Bronią Radom 2:1 sprawiła, że Avia skończyła rozgrywki na piątym miejscu, mając na koncie 32 punkty.
Udany występ zanotowali Świdniczanie również w rozgrywkach Pucharu Polski. W 1/32 spotkali się z jednym z czołowych klubów ekstraklasy Szombierkami Bytom. Po 90 minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1 (bramki: 48' Wróbel - Avia, 77' Sroka - Szombierki). Decydującą o awansie bramkę zdobył Lucjan Oskroba w 6 minucie dogrywki. W 1/16 rozgrywek pucharowych los zetknął nas z pierwszoligowym Motorem Lublin, któremu ulegliśmy dopiero po rzutach karnych.

Do kolejnego sezonu, 1982/83 piłkarze Avii i ich trener Janusz Iżyński przystępowali w dobrych nastrojach, pamiętając o dobrym poprzednim sezonie. Na inaugurację rozgrywek doszło do pojedynku derbowego ze spadkowiczem z I ligi Motorem Lublin. Remis 1:1, po bramkach Komosy dla gości w 31 minucie i Gruli w 85 minucie, a następnie bezbramkowy remis na wyjeździe z Błękitnymi Kielce nie zapowiadały czarnej serii, która wkrótce nastąpiła. W kolejnych 4 meczach świdniczanie ponieśli 4 porażki i po sześciu seriach ligowych stali się zdecydowanymi outsiderami rozgrywek. Porażki te spowodowały zmianę na stanowisku trenera. Janusza Iżyńskiego zastąpił Witold Sokołowski. Pod jego kierunkiem świdniczanie zdobyli w 9 kolejkach rundy jesiennej 9 punktów, w sumie gromadząc 11 punktów na półmetku rozgrywek. w rundzie rewanżowej dopisali na swoje konto jeszcze 14 punktów, co jednak nie wystarczyło do obronienia się przed degradacją. Zaważył na tym słabszy początek rundy wiosennej, 3 porażki i 2 remisy, oraz remisy w 3 ostatnich kolejkach ligowych. Warto odnotować wygraną Avii 2:1 na własnym boisku z kroczącą od zwycięstwa do zwycięstwa Resovią Rzeszów (bramki: Szefler 51' i Mącik 79', dla Resovii Cisek 42'), które miało ogromne znaczenie dla Motoru Lublin, walczącego z Rzeszowianami o awans do ekstraklasy.

Pomimo spadku z II ligi na stanowisku szkoleniowca świdniczan pozostał Witold Sokołowski. W sezonie 1983/84 kadrę Avii tworzyli: Grodzicki, Tosiek, Oskroba, Kołodziej, Kopczan, Morawski, Markowski, Kuraś, Wróbel, Korczyk, Wilk, Płoszaj, Grula, Makuch, Czyż, Leszczyński. Występy w III lidze, grupa VII, Avia rozpoczęła od zwycięstwa 2:0 nad Orłem Wierzbica. Po wyjazdowej wygranej 2:1 nad innym spadkowiczem z II ligi Lublinianką, świdniczanie objęli prowadzenie w tabeli, którego nie oddali do końca sezonu. Zespół świdnicki już na kilka kolejek przed końcem rozgrywek zapewnił sobie awans do II ligi, wyprzedzając na finiszu najgroźniejszego rywala do awansu Siarkę Tarnobrzeg, aż o 7 punktów.

Przed sezonem 1984/85, dziewiątym w historii występów Avii w II lidze, zespół opuścili Morawski, Wróbel i Grodzicki. W trakcie sezonu doszli Marek Maciejewski (Stal Poniatowa) i Brzozowiec. Drużyna kierowana przez trenera Sokołowskiego rozpoczęła od zwycięstwa II-ligowe rozgrywki pokonując Resovię 2:0. Po porażce z Cracovią 0:2 w drugiej kolejce, Świdniczanie zanotowali serię 8 spotkań bez porażki, wygrywając 2 z nich i remisując w 6 pozostałych, min. z liderem Hutnikiem Kraków 0:0, w obecności 3 tysięcy widzów na stadionie w Świdniku. Ta dobra passa wywindowała nasz zespół na 3 miejsce w tabeli, jednak końcówka rundy była już mniej udana. W następnych 5 kolejkach Avia zaledwie dwukrotnie zremisowała i z dorobkiem 14 punktów znalazła się na 11 miejscu w tabeli. Początek rundy rewanżowej wyszedł na remis: 2 wygrane, 2 remisy i 2 porażki. Od tego momentu forma zespołu się jednak załamała i po serii porażek, zwłaszcza z zespołami walczącymi o utrzymanie (0:1 ze Stalą Rzeszów, 1:2 z Błękitnymi Kielce) Świdniczanie zajęli 14 lokatę w tabeli i zostali, po zaledwie jednym sezonie, zdegradowani do III ligi.

Po spadku do III ligi, Witold Sokołowski złożył rezygnację z funkcji trenera, a jego miejsce w sezonie 1985/86 zajął Janusz Gałek. Kadrę drużyny tworzyli: Paciorkowski, Komar, Maciejewski, Wójtowicz, Kołodziej, Kuraś, Szymański, Kopczan, Markowski, Szefler, Czyż, Krawczyk, Płoszaj, Brzozowski, Grula, Leszczyński. Postawiony przed sezonem cel - powrót do II ligi - został zrealizowany w doskonałym stylu. Po 15 kolejkach rundy jesiennej Avia wyprzedzała drugą w tabeli Siarkę o 4 pkt, a trzecią Pogoń Siedlce aż o 8 pkt. Na wiosnę żółto-niebiescy nie zaprzepaścili szansy powrotu do II ligi, powiększając na koniec sezonu dystans do tarnobrzeskiej Siarki do 7 pkt., gromadząc łącznie 53 punkty na 60 możliwych do zdobycia.
Doskonale grała również trzecioligowa Avia w rozgrywkach Pucharu Polski, edycji 1985/86. W 1/8 PP doszło do porywającego pojedynku z legendą polskiej piłki nożnej, zespołem Ruchu Chorzów. W normalnym czasie gry było 1:1. Prowadzenie dla Avii uzyskał w 55' Czyż, wyrównał w 67' Szewczyk. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i dopiero rzuty karne (6:5) wyłoniły zwycięzcę, którym okazał się zespół świdnickiej Avii. W ćwierćfinale przeciwnikiem świdniczan była szczecińska Pogoń. O awans do półfinału walczono w dwumeczu. W pierwszym spotkaniu w Świdniku, mimo ambitnej postawy żółto- niebieskich, goście okazali się lepsi o jedną bramkę, zwyciężając 3:2. Rewanż "portowcy" wygrali 2:1 i oni awansowali do półfinału rozgrywek o PP. Pomimo odpadnięcia z rozgrywek pucharowych zespół świdnicki mógł uznać występy w PP za wielkie osiągnięcie, najlepsze w swojej historii. Warto przypomnieć autorów tego sukcesu: Grodzicki, Kopczan, Maciejewski, Kołodziej, Wilk, Bednarz, Skwarczyński, Szefler, Prokop, Murawski, Drozd, Grula, Korczyk, Czyż, Leszczyński.

Do dziesiątego w historii, II-ligowego występu przystępowali żółto - niebiescy w nieco zmienionym, w stosunku do poprzedniego, składzie, uzupełnionym o Cabaja, Prokopa i Morawskiego. W sezonie 1986/87 wprowadzono zmiany w regulaminie rozgrywek. Drużynie, która wygrywała mecz różnicą 3 bramek przyznawano 3 punkty, natomiast zespołowi przegrywającemu 3 bramkami odpisywano 1 punkt od dotychczasowego dorobku punktowego. Przepis ten obowiązywał do sezonu 1989/90 włącznie. Dodatkowo zwiększono liczbę drużyn zagrożonych spadkiem. Trzy ostatnie zespoły (15 i 16) spadały bezpośrednio, a drużyny z miejsc 11-14 toczyły między sobą baraże o pozostanie w lidze. Po nie najlepszym początku Avia grała później coraz lepiej i skuteczniej, plasując się na półmetku rozgrywek na 8 miejscu z 14 pkt. W rundzie rewanżowej grający ze zmiennym szczęściem świdniczanie spadli na 11 miejsce i musieli stanąć do dwóch spotkań barażowych ze stołecznym Hutnikiem, który zajął 14 lokatę. W pierwszym meczu na wyjeździe świdniczanie wygrali 1:0, rewanż na własnym boisku również zakończyli zwycięstwem, 2:1 i mogli się cieszyć z pozostania na następny sezon w II lidze.
Skład: Paciorkowski – Cabaj, Kołodziej, Maciejewski, Kopczan, Wilk, Murawski, Grula, Czyż, Prokop, Korczyk, Reczko, Leszczyński, Szefler.

Niezbyt udany poprzedni sezon sprawił, że z zespołem pożegnał się trener Janusz Gałek, a jego miejsce w sezonie 1987/88 zajął Tadeusz Łapa. Na inauguracje sezonu Avia uległa 0:2 Wiśle Kraków. Po 6 kolejkach Avia miała na koncie tylko 3 punkty i zajmowała ostatnią 16 pozycję. 4 października doszło w Lublinie do derbów Motor – Avia, w których niespodziewanie wysoko - 3:0 - zwyciężyli świdniczanie, po bramkach Murawskiego w 43', Gruli w 55' z karnego, oraz Wilka w 65'. Tym meczem Avia przerwała fatalną serię i prowadzona już przez Tadeusza Łapę zaczęła się piąć w górę ligowej tabeli. Po kolejnych dziewięciu meczach bez porażki, na półmetku znaleźli się na 4 miejscu z 18 pkt, ustępując prowadzącej Stali Mielec o 8 pkt. Początek rundy rewanżowej był równie nieudany co początek jesieni. Tylko 4 punkty zdobyte w pierwszych 6 spotkaniach i spadek na 8 miejsce. Do końca sezonu grając w kratkę zgromadziła w sumie 30 punktów (7miejsce), co pozwoliło jej uniknąć baraży (4 pkt. przewagi nad 11 w tabeli Włókniarzem Pabianice).
Skład: Grodzicki – Wilk, Maciejewski, Kołodziej, Kopczan, Korczyk, Grula, Bednarz, Prokop, Leszczyński, Drozd, Murawski

Kolejny sezon 1988/89 związany był z reorganizacją rozgrywek drugoligowych. W miejsce dwóch grup II ligi PZPN zarządził powstanie od następnego sezonu jednej 20-zespołowej grupy II ligii. Z każdej z dwóch grup II ligi spadały bezpośrednio do III ligi zespoły z miejsc 11-16, natomiast drużyny , które zajęły miejsca 7-10 miały rozegrać mecze barażowe ze zwycięzcami grup trzecioligowych. Niestety drużyna Tadeusza Łapy nie potrafiła sobie zagwarantować nawet miejsca gwarantującego mecze barażowe. Avia rozpoczęła sezon za minus 1 pkt – po wyjazdowym 0:3 z Resovią. Potem było znacznie lepiej, choć świdniczanie przeplatali niezłe występy, min. 1:0 nad liderem Zagłębiem Sosnowiec, słabymi. Na finiszu jesieni piłkarze Avii zgromadzili jednak 16 punktów, co dawało im bezpieczną 7 pozycję w tabeli.
Na wiosnę świdniczanie zdobyli zaledwie 5 punktów i zostali zdegradowani do III ligi. Wpływ na ich słabą postawę miał wyjazd za granicę dwóch czołowych graczy: Leszczyńskiego i Maciejewskiego.
Również aż 6 porażek różnicą co najmniej 3 bramek, co wiązało się, w myśl obowiązujących wówczas przepisów, z odpisywaniem punktów od dorobku punktowego przyczyniło się do spadku. Nie zrekompensowały tych strat punktowych 2 zwycięstwa różnicą ponad 2 bramek (dopisanie po jednym punkcie za mecz). W efekcie na koniec sezonu Świdniczanie uplasowali się na 13 miejscu z dorobkiem zaledwie 21 punktów.
Skład: Grodzicki (Nosowski) – Szewc, Morawski, Bednarz, Prokop, Kołodziej, Kowal, Borowski, Bender, Korczyk, Wilk, Skwarczyński, Wróbel, Drozd

Po spadku do III ligi w sezonie 1989/90 trenera Łapę zmienił w trakcie sezonu najpierw Marian Kostaniak, a następnie Henryk Grodecki. Dobry start (2:0 z Unią Tarnów) nie miał przełożenia na dalsze występy świdniczan w III lidze. W 20 zespołowej grupie piłkarze Avii zajmowali po rundzie jesiennej 14 miejsce z 20 zdobytymi punktami. Na koniec sezonu dorobek punktowy został podwojony (41 punktów), co zapewniło 10 lokatę w trzecioligowej tabeli. Pierwsze miejsce (60 pkt.) zajęła Korona Kielce, drugi był (58 pkt.) Radomiak.
Skad: Grodzicki – Jedliński, Bartoś, Morawski, Jaszczuk, Herman, Bednarz, Wróbel, Urbański, Tobiasz, Bender, Zakrzewski, Drozd

W sezonie 1990/91 III ligę, zwaną liga makroregionalną, tworzyło 8 grup po 16 zespołów każda. Zgodnie z zapowiedziami trenera Bronisława Waligóry, który wrócił po 14 latach do Świdnika, miał być ostatni w trzeciej lidze. I tak też sie stało, chociaż Avia słabo zaczęła rozgrywki. Po 6 kolejkach zgromadziła zaledwie 6 punktów, czyli połowę możliwych do zdobycia. Od tego momentu żółto – niebiescy pięli się w górę ligowej tabeli i po 10 kolejkach objęli prowadzenie (15 pkt.), a rundę jesienną kończyli jako lider z 24 punktami na koncie, wyprzedzając o 1 punkt puławską Wisłę.
Ostatecznie Avia zdobywając na koniec sezonu 48 punktów w 30 meczach zajęła pierwsze miejsce i wspólnie z drugą w tabeli drużyną Błękitnych Kielc (47 pkt.) awansowała po 2 latach do II ligi.
Kadrę zespołu tworzyli: Grodzicki, Jedliński, Maciejewski, Bartoś, Kołodziej, Urbański, Bender, Woźniak, Wilk, Herman, Głowacki, Leszczyński, Bednarz

W maju 1991, na kilka kolejek przed zakończeniem rozgrywek I i II ligi postanowiono zmienić system i liczebność I i II ligi. Ustalono, że od następnego sezonu I liga będzie liczyła 18 zespołów, powstaną również 2 grupy II ligi, każda po 18 drużyn. Sezon 1991/92, w którym Avia występowała w Grupie Wschodniej II ligi, okazał się udany. Avia ponownie prowadzona przez trenera Waligórę spisywała się dobrze, szczególnie na własnym boisku, gdzie nie poniosła ani jednej porażki w sezonie, odnosząc 10 zwycięstw i 7 remisów. Znacznie gorzej było na wyjeździe (2 wygrane, 7 remisów, 8 porażek). Zaczęło się od 0:0 w Tarnobrzegu z Siarką. Po nie najlepszym początku świdniczanie pięli się w górę. Po 10 kolejkach zajmowali 8 miejsce z 11 punktami. Koniec rundy był nieudany min. ze względu na kontuzje w zespole. Porażki na wyjazdach 0:3 w Warszawie z Polonią oraz 0:4 ze Stalą w Rzeszowie sprawiły , że na zakończenie rundy Avia z 16 punktami na koncie spadła na 13 pozycję i od 15 „spadkowego” miejsca (Stomil Olsztyn) dzielił nasz zespół zaledwie punkt.
Na inaugurację rundy rewanżowej doszło do sporej niespodzianki. Świdniczanie pokonali u siebie prowadzącą w tabeli tarnobrzeską Siarkę 2:0. W zespole pojawił się Andrzej Głowacki. Niestety w następnych spotkaniach nasz zespół zwykle remisował. Dopiero wygrane 1:0 z Warszawie z Gwardią oraz 3:0 z Olimpią Elbląg u siebie sprawiły, że na 5 kolejek przed końcem sezonu Avia awansowała na 8 miejsce, mając 7 punktów przewagi nad strefą spadkową. Pozycję tę świdniczanie utrzymali do końca sezonu, zdobywając w 34 meczach 38 punktów.
Skład: Grodzicki , Nosowski – Morawski, Maciejewski, Kołodziej, Bartoszewski, Jedliński, Bender, Woźniak, Bednarz, Herman, Tobiasz, Różański, Czuluk, Głowacki, Leszczyński, Urbański

Do kolejnego drugoligowego sezonu, 1992/93 Świdniczanie przystępowali z zamiarem co najmniej powtórzenia wyniku z poprzedniego sezonu. Kadra drużyny została poszerzona, co wprowadziło rywalizację na poszczególnych pozycjach. Tworzyli ją: Grodzicki, Sterniczuk, Bednarz, Maciejewski, Kołodziej, Bartoś, Jedliński, Jachacz, Klich, Pydyś, Bender, Karaś, Stelmach, Węgorowski, Morawski, Woźniak, Leszczyński. Początek rozgrywek to 6 kolejnych remisów w 6 meczach. Dalej było znacznie gorzej i po rundzie wiosennej z 13 punktami zajmowała dopiero 15 lokatę stając się jednym z najpoważniejszych kandydatów do spadku. Początek rundy rewanżowej przyniósł ważne wyjazdowe zwycięstwo 1:0 nad Borutą Zgierz. Jednak Avia ciągle balansowała na krawędzi strefy spadkowej. Dopiero dobra seria w połowie rundy (4:0 z Hetmanem, 0:0 z Resovią, 1:0 z wiceliderem Karpatami Krosno, 2:1 z Chemikiem w Bydgoszczy i 1:0 z Petrochemią Płock) sprawiła, że świdniczanie awansowali na stałe do górnej połówki tabeli. Już do końca Avia grała równo i skutecznie, co zapewniło jej na koniec sezonu, tak jak przed rokiem, 8 pozycję z dorobkiem 33 punktów w 34 meczach (za zwycięstwo przyznawano 2 punkty)

Przed sezonem 1993/94 zespół został znacznie przebudowany przez trenera Waligórę. Dołączyło do niego wielu młodych piłkarzy: Pranagal, Wojciechowski, Szewczyk, Gamla, Kaczmarski, Adamczyk, Kalicki, Suchowierzch, Jędraszczyk, Mazór. Przedsezonowe zapowiedzi o efektownej i widowiskowej grze nie znalazły niestety potwierdzenia na boisku. Podobnie jak w początkach poprzednich sezonów, świdniczanie pod wodzą B. Waligóry mieli kłopoty ze złapaniem właściwego rytmu gry. W dodatku drużyna musiała się zgrywać, gdyż do Motoru odszedł Jedliński, pozyskano zaś z Hetmana Suchowierzcha oraz obu Stopów. Po 10 kolejkach żółto-niebiescy zgromadzili zaledwie 8 punktów, co dawało im 12 pozycję w tabeli. Pod koniec rundy było trochę lepiej i ostatecznie z 16 punktami Avia zakończyła rundę na 10 miejscu.
Wiosna zaczęła się źle dla świdniczan. 3 porażki z rzędu zepchnęły nas na 12 miejsce. Potwierdziły się opinie, że zespół nie wytrzymał trudów sezonu. Bezbramkowy remis z wiceliderem Petrochemią Płock podniósł nieco morale drużyny, ale po 29 kolejkach z dorobkiem 24 punktów Avia plasowała się na 15, spadkowym miejscu. W przedostatniej kolejce ligowej Avia pokonała Motor 4:1 i utrzymała się w II lidze przysłowiowym rzutem na taśmę, gromadząc 31 punktów i zajmując 12 lokatę.
Kadra: Grodzicki – Wojciechowski, Pydyś, Suchowierzch, Sterniczuk, Machnikowski, Dziewit, Szewczyk, Gamla, Bender, Kalicki, Bartoś, Pranagal, Adamczyk, S. Stopa, Telka, Kaczmarski, Jędraszczyk, Dudek, Ulanowski.

Po słabym poprzednim sezonie odszedł B. Waligóra, a zastąpił go szkoleniowiec zza Buga Piotr Kuszłyk. W sezonie 1994/95 w zespole nie nastąpiły większe zmiany. Na inaugurację sezonu w Świdniku Avia pokonała w meczu derbowym Motor 2:1. Po 12 kolejkach Avia zajmowała 6 pozycję z 14 punktami, na koniec rundy była natomiast 8 z 17 punktami.
W rundzie rewanżowej Motor wygrał z żółto-niebieskimi 3:0. Stopniowo świdniczanie spadali w ligowej tabeli i po 8 kolejkach wiosennych zajmowali zaledwie 13 pozycję, blisko strefy spadkowej. To miejsce ze zdobyczą 32 punktów Avia utrzymała do końca sezonu, tym samym zachowując status drugoligowca.
Kadra: Gil – Wojciechowski, Pydyś, Telka, Bartoś, Sterniczuk, Gamla, Stopa, Suchowierzch, Kaczmarski, Jurczenko, Bender, Jędraszczyk, Pranagal, Archiciński.

W sezonie 1995/96 zespół objął Jerzy Krawczyk. Avii wiodło się w rozgrywkach zupełnie nieźle, szczególnie na początku rundy. Po 10 kolejkach Avia plasowała się na 7 miejscu (17 pkt.), a na zakończenie jesieni 7 pozycję (24 punkty). Na inaugurację rundy wiosennej Avia pokonała 3:0 przeżywający kryzys Motor. W dalszej części rozgrywek było jednak gorzej i w końcówce jesiennych rewanżów Avia była poważnie zagrożona spadkiem i dopiero szczęśliwy układ wyników ostatnich spotkań uchronił ja przed degradacją. Ostatecznie sezon ten żółto-niebiescy zakończyli na 11 miejscu, z dorobkiem 45 punktów (za wygraną przyznawano 3 punkty).
Skład: Grodzicki/Grabowski – Wojciechowski, Pydyś, Wyroślak, Bartoś, Telka, Tomaszek, Stopa, Klich, Bender, Teodorowicz, Kaczmarski, Sterniczuk, Gamla, Zolech, Machnikowski, Pranagal.

W sezonie 1996/97 do zespołu dołączył utytułowany Tomasz Jasina. W pierwszych 5 meczach rundy Avia zgromadziła 8 punktów na koncie, natomiast po 2/3 rundy jesiennej z 13 punktami zajmowała 7 pozycję w tabeli, by zakończyć tę rundę dopiero na 13 miejscu z dorobkiem 20 punktów (4 wygrane, 8 remisów, 5 porażek). W ostatniej kolejce tej rundy doszło w Świdniku do pojedynku derbowego z Górnikiem Łęczna. W obecności 3 tys. widzów po pasjonującym spotkaniu górą byli goście, wygrywając 2:1. Na wiosnę nie było lepiej i dopiero w końcówce sezonu drużyna trenera Jerzego Krawczyka obroniła się przed spadkiem. Kibice pasjonowali się zwłaszcza meczami z lokalnymi rywalami. W 31 kolejce w Świdniku Avia rozgromiła 6:2 zamojski Hetman w obecności 1,5 tys. widzów, natomiast w ostatnim meczu rundy rewanżowej poniosła porażkę w Łęcznej 0:2. Na koniec sezonu żółto niebiescy uplasowali się na 12 miejscu z 39 punktami na koncie (9 wygranych, 12 remisów, 13 porażek), wyprzedzając 15 (pierwsze miejsce spadkowe) Siarkę Tarnobrzeg zaledwie o 3 punkty.
Kadra Avii w sezonie 96/97:

Bramkarze: Dariusz Grodzick (64), Robert Grabowski (65)

Obrońcy: Włodzimierz Bartoś (67), Tomasz Bednaruk (78), Adam Pydyś (67), Adam Sterniczuk (71), Tomasz Wojciechowski (73), Piotr Ozygała (72)
Pomocnicy: Dariusz Bender (69), Paweł Gamla (76), Borys Kaczmarski (74), Paweł Pranagal (74), Sławomir Stopa (70), Mariusz Telka (71), Wojciech Sawa (72), Bartłomiej Teodorowicz (78), Jacek Tomaszyk (67), Józef Zolech (67), Tomasz Jasina (65), Jacek Ziarkowski (75)
Przybyli: Ozygała (Hetman Zamość), Tomasz Jasina (Motor Lublin), Jacek Ziarkowski (Granica Chełm)

Strzelcy bramek ( w nawiasach bramki zdobyte na wiosnę): Ziarkowski 9 (7), Pranagal 8 (3), Jasina 8 (6), Sawa 5 (4), Zolech 4 (1), Bartoś 2 (0), Tomaszek 2 (0), Bender 2 (0), Telka 1 (0), Wojciechowski 1 (0), Gamla 1 (1), Klich 1 (1)

Sezon 1997/98 był ostatnim, w którym zespół prowadził trener Jerzy Krawczyk. W rundzie jesiennej drużyna spisywała się dobrze i nic nie wskazywało, że będzie ją czekała dramatyczna walka do ostatniej kolejki o pozostanie w II lidze. Przed przerwą zimową zgromadziła w 17 spotkaniach 27 pkt. (8 wygranych, 3 remisy, 6 porażek) i zajmowała wysoką 7 lokatę. Początek rundy rewanżowej zdawał się potwierdzać, że piłkarze Avii na stałe zadomowili się w środkowych rejonach tabeli. Niestety w połowie rundy przyszedł kryzys i z bezpiecznej 8 pozycji po 23 kolejkach (35 punktów) świdniczanie zaczęli niebezpiecznie zbliżać się do strefy zagrożonej spadkiem. W następnych 9 spotkaniach konto Avii powiększyło się zaledwie o 6 punktów. O wszystkim miały zadecydować dwie ostatnie kolejki ligowe, w których Avia zdobyła komplet punktów i zapewniła sobie pobyt w II lidze na następny sezon.
Kadra: Paciorkowski, Grabowski, Wojciechowski, Bartoś, Machnikowski, Ozygała, Pranagal, Jasina, Gamla, Bender, Zieliński, Sawa, Ziarkowski, Teodorowicz.

Następny sezon 1998/99 był ostatnim, który dotychczas piłkarze Avii rozgrywali na drugoligowych boiskach. Zespół prowadził były piłkarz Avii Krzysztof Szefler. Już na jesieni były wyraźne sygnały, że żółto-niebiescy będą mieli poważne kłopoty z utrzymaniem się w II lidze. Jednakże drużyna, wzmocniona wypożyczonym z Varty Namysłów, Kameruńczykiem Ferdinandem Chifonem, potrafiła rozegrać dobre spotkania, min. wygrana 2:1 z silnym Radomskiem. Chociaż na koniec rundy jesiennej zgromadziła tylko 13 punktów (4 wygrane, 1 remis 9 porażek) i zajmowała 13 miejsce w 15 zespołowej grupie, były nadzieje że uda się jeszcze powalczyć na wiosnę. Niestety runda rewanżowa w wykonaniu świdniczan była katastrofalna. Po odejściu Chifona wartość zespołu spadła dramatycznie. Zespół Avii zdobył w tej rundzie zaledwie 4 punkty (wygrana i remis) i zajmując przedostatnią lokatę musiał opuścić szeregi drugoligowców. Niechlubną statystykę tego jakże nieudanego sezonu dopełnia fakt, że w 14 meczach wyjazdowych Avia poniosła 14 porażek!
Kadra przed rundą wiosenną 98/99:

Bramkarze: Robert Grabowski (65), Sylwester Janowski (76), Jacek Krawczyk (76)
Obrońcy: Włodzimierz Bartoś (67), Bartłomiej Kagankiewicz (78), Mariusz Klajda (74), Mariusz Prokop (68), Stanisław Szewczyk (74), Tomasz Wojciechowski (73)
Pomocnicy i napastnicy: Tomasz Bednaruk (78), Dariusz Bender (69), Paweł Gamla (76), Tomasz Kamiński (73), Grzegorz Klepacz (75), Paweł Machnikowski (75), Dariusz Michalak (66), Łukasz Piasecki (76), Mariusz Sawa (75), Bartłomiej Teodorowicz (78), Jacek Ziarkowski (75)
Przybyli: Janowski (Siarka), Klajda (Górnik Ł.), Klepacz (KSZO), Piasecki (Naprzód Rydułtowy)
Odeszli: Jacek Jedliński (Tomasovia Tomaszów Mazowiecki), Mariusz Kamiński (kontuzja), Dariusz Michalak (Tłoki Gorzyce), Piotr Pawełek (szuka klubu), Mariusz Telka (wyjazd do Hiszpanii), Artur Zieliński (koniec kariery).
Strzelcy: 4 – Chifon, 3 – Teodorowicz, 2 – Klepacz, Pawełek, M. Sawa, Śniegocki, Ziarkowski, 1 – Bartoś, Machnikowski, Michalak, Tomasz Wojciechowski, Zieliński

Opracowanie własne na podstawie:
- Fabryczny Klub Sportowy Avia w 30-leciu miasta Świdnika, Andrzej Kwiek, Świdnik 1985;
- Zarys historii piłki nożnej na Lubelszczyźnie 1922-1997, Andrzej Wawrzecki, Lublin 1997;
- prasa: "Piłka Nożna", "Głos Świdnika".

Sponsorzy